2016-11-18
Rozstrzyganie sporów inwestycyjnych w ramach CETA – o czym każdy powinien wiedzieć

Kompleksowa umowa gospodarczo-handlowa CETA została zawarta. Wbrew licznym głosom sprzeciwu liderzy Unii Europejskiej i Kanady złożyli pod umową swoje podpisy. Co takiego kontrowersyjnego z perspektywy rozwiązywania sporów jest w CETA? Poniżej przedstawiamy Wam, Drodzy Czytelnicy, garść informacji na ten temat. 

Założeniem systemu CETA (ang. Comprehensive Economic and Trade Agreement) jest ochrona zagranicznych inwestorów przed dyskryminacją i niesprawiedliwym traktowaniem przez organy państwa przyjmującego, które mogłyby podejmować decyzje stawiające rodzimych inwestorów w uprzywilejowanej, względem zagranicznych, pozycji rynkowej – poprzez odmienne ich traktowanie w analogicznych okolicznościach. Elementem systemu jest zaś mechanizm rozstrzygania sporów inwestycyjnych.

Zasady działania Trybunału

W ramach CETA strony powołają stały Trybunał mający rozpoznawać sprawy, których przedmiotem będzie naruszenie zasad ochrony inwestycji. Po wejściu w życie CETA powołanych zostanie piętnastu członków Trybunału, z których pięciu będzie obywatelami państwa członkowskiego Unii Europejskiej, pięciu – obywatelami Kanady i pięciu – obywatelami państw trzecich. Liczba członków Trybunału może ulec zwiększeniu lub zmniejszeniu, jednak zawsze o liczbę stanowiącą wielokrotność liczby trzy tak, aby liczba członków będących obywatelami państwa członkowskiego Unii Europejskiej, Kanady i państw trzecich była taka sama.

Członkowie Trybunału muszą posiadać kwalifikacje wymagane w państwach, których są obywatelami, do powołania na urząd sędziego lub też być prawnikami o uznanej reputacji. Muszą dodatkowo posiadać fachową wiedzę z zakresu prawa międzynarodowego publicznego, międzynarodowego prawa inwestycji, międzynarodowego prawa handlowego oraz rozstrzygania sporów związanych z międzynarodowymi umowami inwestycyjnymi lub handlowymi.

Sprawy poddane pod rozstrzygnięcie Trybunału rozpatrywane będą w wydziałach składających się z trzech członków, z których ponownie jeden będzie obywatelem państwa członkowskiego Unii Europejskiej, jeden – obywatelem Kanady i jeden – obywatelem państwa trzeciego. Wydziałowi przewodniczyć będzie zawsze członek Trybunału będący obywatelem państwa trzeciego.

W terminie 90 dni od daty wniesienia skargi do Trybunału jego przewodniczący powoła członków Trybunału, którzy zasiądą w wydziale rozpatrującym sprawę w systemie rotacyjnym, zapewniając przy tym, aby skład wydziału był losowy i nieprzewidywalny, oraz aby wszyscy członkowie Trybunału mieli równą szansę pełnienia służby. Strony sporu mogą przy tym zgodnie ustalić, że sprawa powinna być rozpatrywana przez jednego członka Trybunału, który w takich okolicznościach wybrany zostanie losowo spośród obywateli państw trzecich.

CETA określa zasady dotyczące członków Trybunału, określając, że są oni niezależni, że nie są powiązani z rządem żadnego państwa, oraz że nie przyjmują instrukcji w kwestiach związanych z danym sporem od żadnej organizacji, ani rządu. Członkowie Trybunału nie mogą brać udziału w rozstrzyganiu sporu, jeżeli prowadziłoby to do wystąpienia bezpośredniego lub pośredniego konfliktu interesów. Ponadto, CETA wprowadza zakaz działania członka Trybunału w charakterze doradcy, eksperta czy świadka w jakimkolwiek toczącym się sporze inwestycyjnym – prowadzonym zarówno na gruncie CETA, jak i innej umowy międzynarodowej. Dodatkowo, jeżeli strona sporu uważa, że członek Trybunału znajduje się w konflikcie interesów, może wezwać prezesa Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości do wydania decyzji w sprawie sprzeciwu wobec powołania tego członka.

W ramach CETA strony powołają również Trybunał Apelacyjny w celu kontroli orzeczeń Trybunału. Trybunał Apelacyjny może podtrzymać, zmienić lub uchylić orzeczenie Trybunału. Zasady dotyczące kwalifikacji członków Trybunału, ich niezależności oraz sposobu wyboru wydziałów odnoszą się również do członków Trybunału Apelacyjnego.

W odniesieniu do postępowań prowadzonych na podstawie CETA zastosowanie mają zasady przejrzystości UNCITRAL. CETA wskazuje dokumenty, które w ramach prowadzonego postępowania będą podlegały udostępnieniu do wiadomości publicznej – po ewentualnym zredagowaniu w celu usunięcia informacji poufnych. Zasadą jest również jawność rozpraw – jedynie jeżeli Trybunał stwierdzi potrzebę ochrony informacji poufnych, kwestie dotyczące tych informacji rozpoznawane będą na posiedzeniu niejawnym.

Ocena mechanizmu

Wciąż w przestrzeni medialnej pojawia się wiele kontrowersji dotyczących formuły arbitraży inwestycyjnych. Czasem zarzuty mają charakter drobnych uwag, niekiedy zaś ich kaliber jest zdecydowanie większy. Z jednej strony bowiem nie powinien dziwić fakt, że zagraniczny inwestor woli poddać ewentualny spór pod rozstrzygnięcie niezależnego Trybunału Arbitrażowego, zamiast sądu powszechnego państwa przyjmującego, z drugiej – pojawiają się argumenty o obchodzeniu demokratycznych systemów prawnych poprzez używanie nielojalnych dźwigni negocjacyjnych, a nawet gróźb. Skoro bowiem duże korporacje mogą wywierać presję na krajowych ustawodawców, grożąc wielomilionowymi odszkodowaniami w przypadku zmiany prawa na mniej korzystne dla korporacji, to rolą racjonalnego ustawodawcy jest ograniczanie takich uprawnień. Z drugiej strony prawo kraju przyjmującego może nie zawsze zapewniać zagranicznym inwestorom mechanizmy gwarantujące wystarczającą ochronę ich interesów. Wprowadzenie stałego Trybunału rozpoznającego spory inwestycyjne umożliwia zagranicznym inwestorom dochodzenie swoich praw w sytuacji, gdy zostaną one naruszone. Należy też zaznaczyć, że CETA nie przewiduje możliwości zaskarżenia państwa przyjmującego jedynie z powodu potencjalnie grożącej inwestorowi szkody. Taka możliwość istnieje jedynie w przypadku naruszeń postanowień wprost wskazanych w CETA i stanowiących przejaw dyskryminacji inwestora, którą będzie musiał wykazać w toku postępowania.

Podsumowanie

Tak jak w przypadku postępowań arbitrażowych przed stałymi instytucjami arbitrażowymi, tak i arbitrażu inwestycyjnego nie można demonizować. Ideą jest zapewnienie transparentnych reguł postępowania obu stronom sporu. O ile bowiem można zrozumieć obawy dotyczące wykorzystywania mechanizmu „szantażu” przez inwestorów, o tyle nie można zapominać, że stroną sporu jest też państwo, w którym dokonywana jest inwestycja. To samo państwo, które tworzy prawo. Kategoryczny sprzeciw wobec idei arbitrażu inwestycyjnego może zatem wyglądać jak chęć kontroli przez jedną ze stron warunków (prawa), jakie miałyby znaleźć zastosowanie przy rozstrzyganiu sporu, a to wyłącza równość stron.

 




Dodaj komentarz
Nick/Pseudonim
E-mail (ukryty)
WWW
Treść
Subskrybuj

Powiadamiaj mnie o nowych komentarzach do tego artykułu
E-mail (ukryty)


Bądź na bieżąco

Możesz zaprenumerować ten blog. Wpisz adres e-mail, a powiadomienie o nowym wpisie dostaniesz na swoją skrzynkę. 


O serwisie

Piszemy o zaletach arbitrażu i przewagach ADR-ów nad postępowaniami sądowymi. Omawiamy podstawowe instytucje stosowane w arbitrażu, a nieznane postępowaniom sądowym. Wskazujemy potencjalne problemy w relacji arbitraż - sąd powszechny. Śledzimy i komentujemy bieżące aktywności legislacyjne dotyczące ADR-ów. Zachęcamy do korzystania z alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów. Zapraszamy do dyskusji.

O autorach
Archiwum
2017
Tagi
Polecane strony

W tym miejscu gromadzimy linki do ważnych instytucji oraz innych ciekawych stron związanych z tematyką alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów. Zobacz

Poznaj inne nasze serwisy

Blog IPwSieci.pl
Blog kodeksWpracy.pl
Blog PrawoMówni.pl
Blog PrzepisNaEnergetyke.pl

Ta strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania strony. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo poprzez ustawienia przeglądarki lub wyrażenie zgody poniżej. Możliwe jest także wyłączenie cookies poprzez ustawienia przeglądarki, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej w naszej polityce prywatności.



Akceptuję